- Wynagrodzenie agenta to najczęściej procent od ceny sprzedaży, płatny po transakcji.
- Przy umowie na wyłączność agent może zainwestować więcej w marketing.
- Porównuj nie stawkę, ale zakres usług i to, ile realnie zostanie Ci po sprzedaży.
Pytanie o prowizję pada w prawie każdej pierwszej rozmowie. To dobrze, bo koszt trzeba znać. Warto jednak patrzeć na niego razem z tym, co dostajesz i ile zostanie Ci po sprzedaży.
Jak liczy się wynagrodzenie
Na rynku najczęściej spotyka się wynagrodzenie liczone jako procent od ceny sprzedaży, powiększony o VAT i płatny po zawarciu umowy sprzedaży. Wysokość zależy od ceny nieruchomości, zakresu usług i rodzaju umowy. W segmencie premium warunki zwykle ustala się indywidualnie.
Za co płacisz
- wycena i strategia sprzedaży,
- weryfikacja dokumentów i stanu prawnego,
- przygotowanie wnętrza i home staging,
- sesja zdjęciowa, film, rolki i kampania,
- dotarcie do kupujących z bazy i off-market,
- prezentacje, negocjacje i koordynacja formalności aż do aktu notarialnego.
Wyłączność a umowa otwarta
Przy umowie otwartej ofertę prowadzi kilka biur, ale żadne nie ma powodu, by inwestować w nią więcej niż w pozostałe. Przy wyłączności jedna osoba odpowiada za wynik, może sfinansować pełną produkcję materiałów i kontrolować, jak oferta wygląda na rynku. Dlatego przy apartamentach premium pracuję najczęściej na wyłączność.
Kiedy prowizja się zwraca
Gdy praca agenta podnosi cenę lub skraca czas sprzedaży bardziej, niż wynosi wynagrodzenie. Przykład: różnica 3% przy apartamencie za 1,5 mln zł to 45 tys. zł. Jeśli dobre przygotowanie, materiały i negocjacje przesuną cenę o taką kwotę, prowizja pokrywa się z nadwyżką, a Ty oszczędzasz kilkadziesiąt godzin pracy.
Jak porównywać oferty agentów
Zapytaj, co dokładnie obejmuje wynagrodzenie, kto zapłaci za sesję i film, jak wygląda raportowanie i co się stanie, jeśli sprzedaż się nie uda. Najniższa stawka nie zawsze oznacza najwięcej pieniędzy w Twojej kieszeni.


